Kiedyś tkwiłam w toksycznym związku, i po rozstaniu na odchodne, dostałam „Zbrodnie i Karę” Dostojewskiego z dedykacją „Niech popołudnia 6-go lutego zawsze kojarzą Ci się z siekierą, drogi Rodianie” Dziś, gdyby nie ta książka i taki wpis, zapomniałabym jego, tego co mi zrobił i tego jakim był dupkiem. Koleżanka z licealnej ławki, podarowała mi Forresta Gumpa i podpisała się pod cytatem Drydena „Szaleństwo to źródło rozkoszy znane tylko szaleńcom” Faktycznie w tamtych latach miałam więcej szczęścia niż rozumu. Od dziewczyny która jest mi bardzo bliska do dnia dzisiejszego, otrzymałam Ptaśka Whartona - „Mojej jedynej prawdziwej przyjaciółce” Choć już nigdy, przedstawiając siebie innym nie używamy „to moja przyjaciółka”, bo na tą chwilę to bez znaczenia jak inni nas odbierają; my wiemy, że ślizganie się na jednym gó*..ma swoją wartość i żadne słowa tego nie opiszą. Po rozwodzie na urodziny od życzliwych osób „Klub mało używanych dziewic” M. Szwaji - „ …. z okazji pierwszego dnia Reszty Twojego życia ...” powieść która utwierdziła mnie w przekonaniu, że życie według słusznych zasad jest podstawą bycia sobą. Po nieudanych związkach z mężczyznami od kobiety której udało się znaleźć szczęście u boku spotkanego przypadkiem faceta „Dlaczego mężczyźni kochają zołzy” - „Tchnieniem w nowe lepsze życie!” Otworzyła mi tą książką oczy, bo nie chodzi o to, żeby złapać króliczka, tylko o to, żeby go gonić!
Ostatnio zakupiłam „Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki” dla Niego, dla faceta na którym mi zależy, ale wiem, że nigdy nie zdobędzie się na odwagę by ze mną być. Napisałam mu cytat z książki "Sekret szczęścia, a przynajmniej spokoju, leży w tym, żeby umieć oddzielić seks od miłości. I, o ile to możliwe, wyeliminować romantyczną miłość z życia, bo to ona sprawia, że człowiek cierpi. Tak żyje się spokojniej i lepiej się bawi, zapewniam cię.” "Ja tak nie potrafię – Grzeczna dziewczynka" Jeszcze mu jej nie dałam, ale przeczuwam, że ta deklaracja z mojej strony będzie zakończeniem naszej znajomości.
Do dzisiejszego wpisu zainspirowała mnie Marietka, dziś otrzymałam jej książkę z dedykacją :)
Uważam, że dedykacja to nakierowanie na odpowiedz którą ukrywa książka, zazwyczaj łączy obdarowanego z bohaterem. To szczera, osobista informacja która nawiązuje do treści. Inspiruje bądź zastanawia.

